Gry maszyny za darmo bez logowania

  1. Automaty Wazdan: Jakie są najlepsze Australijskie zakłady bukmacherskie.
  2. Kasyno Depozyt 5 Zł Bitcoin - Astronomowie amatorzy są inne ikony na licencji google chrome, wiesz, że były naprawdę fajne opcje, że to.
  3. Automat Do Gier Casinomeister Gra Za Darmo Bez Rejestracji: Ponieważ kasyna muszą chronić przed kradzieżą, będziesz musiał wziąć selfie z karty, jak również.

Wygrał w jackpot

Blackjack Graj Teraz
Z kolei księga Ra jako symbol wild zastępuje każdy inny symbol, który brakuje do uzyskania zwycięskiej kombinacji..
Ruletka Ile Cyfr
Jest to jeden z najlepszych slotów online w Wielkiej Brytanii z tak dużą mobilnością oferowaną graczom.
To właśnie wtedy powinieneś poświęcić trochę czasu kasynom online.

Bakarat hazardowa gra w karty

Gry Hazardowe Znaczenie
Kiedy używasz własnego komputera, jesteś chroniony oprogramowaniem antywirusowym(a przynajmniej powinieneś).
Automaty Do Gry Hazardowe
Niektórzy operatorzy wymagają od graczy wstępnego pobrania wtyczki programowej w celu wykrycia ich adresu IP.
Casino Płatność Przez Telefon

O nauczycielach, którzy nie wiedzą

Maria Drozdowicz
0 komentarze

Jakiś czas temu pisałam w EMI o eseju Szkoła jako czas wolny Jana Masscheleina, wydanym po polsku w ramach serii Tikkn. Seria ta, przypomnę, poprzez uprzystępnianie krótkich tekstów o tematyce humanistycznej, wskazuje możliwe ścieżki nieszablonowego myślenia, a idąc o krok dalej – zachęca także do podejmowania wysiłku zmiany. Dziś chciałabym przedstawić inny tekst z tej samej serii, którego tytuł u wielu może wywołać nie lada niepokój: O nauczycielach, którzy nie wiedzą.

Autor, Jacques Rancière rozpoczyna od opowiedzenia historii szkolnego profesora, Josepha Jacotota, żyjącego w latach trzydziestych XIX wieku. Był on dobrze wykształconym nauczycielem, wykładał na francuskich uniwersytetach wiele różnych przedmiotów, od retoryki i literatury przez prawo, języki antyczne po matematykę. Po restauracji dynastii Burbonów, był jednak zmuszony opuścić Francję. Osiadł w Niderlandach, gdzie za sprawą królewskiej gościnności i przypadku – zaczął nauczać.

Swoją osobowością zwrócił uwagę uczniów, którzy zechcieli uczestniczyć w jego zajęciach. Co jednak istotne: nie znali oni francuskiego, Jacotot za to nie władał flamandzkim. Nauczyciel i uczniowie nie mieli zatem żadnego wspólnego języka; nie dysponowali żadnym precyzyjnym środkiem werbalnej komunikacji, co przy zdobywaniu wykształcenia humanistycznego mogłoby wydawać się nieodzowne. Jacotot znalazł jednak wyjście z tej sytuacji.

W owym czasie w Niderlandach została właśnie wydana dwujęzyczna wersja Telemacha Fénelona. Przy pomocy tłumacza, poprosił zainteresowanych studentów o zapoznanie się z książką. Na początku, wspomagając się tłumaczeniem, mieli dokładnie przestudiować pierwszą połowę, intensywnie powtarzając to, czego się nauczyli; następnie przeczytać drugą połowę. Na koniec dostali zadanie wymagające świadomego użycia nowo przyswajanego języka: pisemne wyrażenie po francusku swojego zdania na temat przeczytanego tekstu.

Jacotot spodziewał się w rezultacie otrzymać niegramatyczne, z trudem zlepiane francuskie zdania. Znaczne było jego zdziwienie, gdy zorientował się, że otrzymał całkiem poprawne wypowiedzi. Okazało się, że nauczył swoich studentów języka, mimo że w potocznym sensie wcale nie zajmował się nauczaniem. „Wywnioskował stąd, że działanie nauczyciela zobowiązującego inny umysł do aktywności jest niezależne od dysponowania wiedzą, że zatem możliwe jest, by osoba nieposiadająca wiedzy doprowadziła do tego, że inny nie wiedzący dowie się czegoś, czego ona sama nie wie”. Jacotot wywołał skandal twierdząc, że nauczyciel może nauczać tego, czego sam nie rozumie. Że celem nauczyciela nie jest dostarczanie wyjaśnień, ale prowokowanie i pobudzanie umysłów do samodzielności. Oraz wiara, że są one w stanie tę samodzielność udźwignąć.

Rancière, przywołując przykład Jacotota, stawia czytelników przed następującymi pytaniami: co to znaczy wiedzieć, nauczać i uczyć się? Już poprzez samo podniesienie tych pytań, podważa główne założenie tradycyjnych pedagogik autorytatywnych, dla których odpowiedź jest oczywista, podobnie jak oczywiste jest to, że tym, który wie, i którego zadaniem jest oświecenie głów niewiedzących jest nauczyciel.

Jednak nauczyciel, który nie wie, znosi tę podstawową nierówność; obala założenie, że jest niezbędnym ogniwem w łańcuchu: niewiedza – objaśnienie – oświecenie. Staje się „zaledwie wolą, nakazującą niewiedzącemu, by wyruszył w drogę, to znaczy, by uruchomił zdolności już posiadane”. Każdy człowiek w pierwszych miesiącach życia daje przykład, że jest w stanie samodzielnie przyswajać niezwykle trudną naukę, jaką jest nauka swojego pierwszego języka.

Nie zawsze chodzi więc o wyjaśnianie, czasem wystarczy samo ukierunkowanie, które znosi zakładaną i przeźroczystą już hierarchię, a wprawia w ruch proces, zachęca niewiedzącego do podejmowania wysiłku. Mówi się często, że jednym z podstawowych celów szkoły jest wyrównywanie nierówności. Paradoksalnie jednak, próba zmniejszania owego dystansu jest jednocześnie potwierdzeniem jego istnienia. Nauczyciel, który nie wie, rezygnuje ze swojego przywileju: nie chce mieć wiedzy o nierówności. I ta postawa braku autorytetu czy też autorytetu nie opartego na władzy w oczywisty sposób oddziałuje na uczniów, pozostawiając im miejsce na podejmowanie ryzyka: ryzyka samodzielności, obserwacji i wyciągania wniosków, a także – niezgody – wobec programów i pedagogicznych zaleceń.

23 lutego jako EMI organizujemy wydarzenie nazywane unconference. Czym jest unconference? Przestrzenią wolnej, nie zhierarchizowanej wymiany myśli i spostrzeżeń pomiędzy ludźmi, którzy zechcą w spotkaniu na dany temat uczestniczyć. Skąd pochodzą tematy dyskusji? Na pewno nie od wszechwiedzących ekspertów, bo takich tu brak; nie będzie też przygotowanych wystąpień i przydługich prezentacji. Tematy mogą być zgłaszane przez osoby zainteresowane spotkaniem i poznaniem poglądów innych ludzi; wyłonią się z rozmów i wymiany. Serdecznie zapraszamy do udziału w naszym redakcyjnym/fundacyjnym eksperymencie; do doświadczenia, w którym każdy i każda może poczuć się jak nauczyciel/nauczycielka (którzy nie wiedzą).

Na podstawie:

1. The Ignorant Schoolmaster: Five Lessons in Intellectual Emancipation, J. Rancière tłum. Kristin Ross, California 1991.
2. O nauczycielach, którzy nie wiedzą, J. Rancière., tłum. P. Laskowski, Poznań 2020.

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Przeczytaj więcej

Polityka prywatności

Weź udział w I Unconference e:mi!

⏰ 23 lutego, 18.00
📍 Widzimy się na Zoom!

Udział bezpłatny · limit 100 miejsc