„Dajmy dzieciom miłość, potem miłość, a następnie jeszcze więcej miłości. Dobre wychowanie przyjdzie samo” – mawiała Astrid Lindgren, autorka słynnych na cały świat książek dla dzieci (i nie tylko dla dzieci), takich jak Pippi Pończoszanka, Bracia Lwie Serce, Dzieci z Bullerbyn, Ronja, córka zbójnika, Mio mój Mio i wielu innych ponadczasowych opowieści. Jej książki zrewolucjonizowały w połowie XX wieku sposób postrzegania literatury dziecięcej oraz podejście do wychowania i przekazywanych najmłodszym wartości.
Kim była Astrid Lindgren?
Była przede wszystkim kobietą odważną i bezkompromisową w miłości – szczególnie w stosunku do dzieci, wrażliwą na świat i cierpienie innych. Urodziła się i wychowywała w pełnej ciepła, empatii i wzajemnego zrozumienia rolniczej rodzinie na farmie w Näs, na skraju Vimmerby w Smalandii (Szwecja). Matka Astrid, Hanna, która marzyła o zostaniu nauczycielką i jej ojciec Samuel August, który kochał Hannę całym sercem, zapewnili swoim dzieciom (autorka miała trójkę rodzeństwa), szczęśliwe dzieciństwo pełne magii, zabawy i bliskości natury. Obraz tych beztroskich lat możemy odnaleźć między innymi w Dzieciach z Bullerbyn. W rodzinie nigdy nie stroniono również od ciężkiej pracy, wpajano dzieciom sumienność i odpowiedzialność, a także ciekawość świata i potrzebę nieustannego uczenia się. Matka Hanna, chociaż nauczycielką nigdy nie została, miłowała się w słowach i opowieściach, a ojciec Samuel był urodzonym bajarzem; pewnego razu miał stwierdzić: “Dziwne dzieci mi się urodziły. Wszystkie zajmują się słowami”.
Chociaż pierwsza książka Astrid Lindgren Pippi Pończoszanka ukazała się dość późno, od zawsze lubiła pisać, w szkole jej opowiadania były regularnie odczytywane przez nauczycieli przed klasą. Pierwsza praca Lindgren była związana z redakcją lokalnej gazety, później, w dorosłym życiu, przez dwadzieścia pięć lat wykonywała tytaniczną pracę redaktorki działu literatury dziecięcej dla wydawnictwa Rabén & Sjögren, w którym ukazywały się też jej książki. Zajmowała się również zaangażowaną społecznie publicystyką, cieszyła się dużą rozpoznawalnością i poważaniem w świecie polityki szwedzkiej, na którą swoją postawą i apelami wywierała realny wpływ. Zawsze bez wahania zabierała głos w obronie pokoju, społecznej sprawiedliwości, walczyła o prawa kobiet, zwierząt oraz oczywiście o prawa dzieci, związane z ich edukacją i wychowaniem.
Jak w 1949 roku napisze o Astrid wysłannik pewnego tygodnika, w którym miał się ukazać wywiad z autorką, w niczym nie przypominała ona „rumianej cioci bajarki ze Smalandii”, którą spodziewał się spotkać. Zamiast tego w Lindgren dało się zobaczyć raczej „energiczną kobietę interesu […]. Dość wysoka, szczupła blondynka, łatwo ją rozśmieszyć. A kiedy się z nią rozmawia uderza to, że jest osobą z krwi i kości. Wypowiada się bez namysłu, pewna siebie. Nie brakuje jej zapału, jest ciekawa świata, zaraża entuzjazmem do spraw, które jak można by sądzić, dla znanej osoby nie muszą mieć większego znaczenia. Nie próbuje zgrywać nieśmiałej, pewna swojej wartości i szczególnej pozycji, jedynej w naszych czasach dziecięcej pisarki dużego formatu”
Pomiędzy kolejnymi książkami i artykułami, Lindgren znajdowała także czas na pisanie listów i dzienników. Szczególnie warte uwagi są jej wielotomowe dzienniki z czasów wojny. ”Pisać, żeby zrozumieć, co się dzieje dookoła”, takie motto zdaje się przyświecać wówczas etatowej matce ukochanych Lassego i Karin, która niestrudzenie, każdego wieczoru po położeniu dzieci spać, analizowała przebieg wojny, wycinała fragmenty artykułów i mapy frontów, przyklejając je do swoich zeszytów. Równie dużo miejsca poświęca wyrazom niedowierzania w ludzkie okrucieństwa oraz moralnym przemyśleniom dotyczącym oficjalnej neutralności wojennej Szwecji i pewnemu rodzajowi poczucia winy, a jednocześnie oczywistej wdzięczności za skromny, bezpieczny dobrobyt, w którym przyszło żyć jej rodzinie w tych okropnych czasach.
Po sukcesie kilku pierwszych książek dla dzieci, w Szwecji narodził się pewnego rodzaju oddolny ruch pisania listów do Astrid Lindgren. I to listów nie byle jakich, bo wysyłanych przez dzieci do swojej ukochanej autorki, która z niewyczerpaną cierpliwością odpisywała na każdy z osobna, jak długo to było możliwe. W pewnym momencie musiała jednak zaapelować do nauczycieli i nauczycielek w Szwecji, by przestali zachęcać dzieci do wysyłania tej korespondencji, ponieważ nie jest już w stanie dłużej odpowiadać, a chciałaby także pisać kolejne książki. Niemniej zdarzało się jej prowadzić dłuższe wymiany listów, także z osobami dużo od siebie młodszymi, samotnymi, często znajdującymi się w trudnych momentach życia i potrzebującymi wsparcia zaufanego dorosłego.
Nowa literatura dziecięca
Podstawowymi wartościami, jakimi według Lindgren powinna się odznaczać literatura dziecięca, było umiłowanie wolności i wrażliwości oraz przysposabianie do odwagi w działaniu i myśleniu. Apelowała również o nieunikanie tematów trudnych i uważanych za nieodpowiednie dla dzieci, takich jak śmierć czy samotność. Odbicie tych wzorców bez trudu odnajdujemy w tworzonych przez autorkę postaciach i opowieściach, przyprawiających ówczesnych pedagogów, nauczycieli, rodziców o zawrót głowy, często w atmosferze ocierającej się o skandal.
Przywołajmy tylko niektóre z postaci, najlepiej uosabiające idee autorki, ale jednocześnie wzbudzające protesty opinii publicznej. Pippi Pończoszanka to niewyobrażalnie silna fizycznie dziewczynka, mieszkająca bez rodziców, za to z małpką i koniem, którego jest w stanie podnieść jedną ręką, w domu, nie zawsze przykładowo posprzątanym, ale w którym organizuje liczne, trudne do przewidzenia przedsięwzięcia i wydarzenia. Ronja, dorastająca w pięknej przyjaźni i umiłowaniu natury, bezkompromisowo odważna córka zbójnika, której historia jest obrazem nie tylko nieskrępowanej wolności, lecz także przykładem dziecięcej dumy i samodzielności. Sucharek i Jonatan, oswajający (nie tylko) najmłodszych czytelników z tematyką śmierci i poświęcenia, historia ściskająca we wzruszeniu kolejne pokolenia odbiorców.
Nadrzędnym zadaniem książek dla dzieci było, według Lindgren, rozwijanie wyobraźni, uważanej przez nią za fundament szczęścia i wewnętrznej niezależności. Jens Andersen pisze w biografii Lindgren: „Astrid w czasie odbierania nagrody im. Hansa Christiana Andersena ostrzegała przed zastąpieniem książek dla dzieci innymi środkami nowoczesnego przekazu, takimi jak film i telewizja, których siła oddziaływania polega na wyrabianiu u dziecka pasywności i prowadzi do degradującego ludzki zaniku wyobraźni”. Autorka w swojej przemowie mówiła: „nie istnieją media, które mogłyby zastąpić książkę jako żyzną glebę dla wyobraźni; dzisiejsze dzieci chodzą do kina, słuchają radia, oglądają telewizję, czytają komiksy, na pewno to wszystko służy rozrywce, ale wyobraźnia niewiele ma tu do zdziałania; dziecko sam na sam z książką wytwarza we własnym wnętrzu pewną tajemniczą komnatę. Umieszcza, w niej tworzone przez siebie spontanicznie obrazy. To nieocenione. Człowiekowi takie obrazy są niezbędne do życia”.
Zatem: wyobraźnia, odwaga, bliski kontakt z naturą, zaufanie w dziecięcą umiejętność radzenia sobie z uniwersalnymi treściami, ale także, a może przede wszystkim – wolność i beztroska dzieciństwa pełnego miłości, których obraz dostajemy na przykład w nostalgicznych dla Lindgren losach Dzieci z Bullerbyn. W słowach bohaterów kolejnych książek, które zrewolucjonizowały literaturę dziecięcą, zdają się odbijać echem myśli samej autorki: „nie martw się, zawsze dam sobie radę”; „nie chcę nigdy być duża”; „czy nie uważasz, że to niezwykłe?”. Niegasnąca radość życia Astrid zawsze przeplatała się z pokornie odpowiedzialnym przekonaniem, że siła dorosłych polega na uważności, by nigdy nie zainfekować dzieci zwątpieniem, wszczepiając im w zamian entuzjazm i nadzieję.
Źródła:
Żyje się tylko dziś. Nowa biografia Astrid Lindgren, Jens Andersen, tłum. W. K. Pessel, Warszawa 2021;
Becoming Astrid, 2018 reż. P. F. Christensen;
youtube.com, dostęp: 4.03.2026;
wyborcza.pl/astrid-lindgren-i-jej-glosne-dzienniki-wojenne-wrog-u-bram; dostęp: 4.03.2026.