Korepetycje w liczbach

E:MI Edukacja: Można Inaczej
0 komentarz

Korepetycje to bardzo ciekawe zjawisko. Na tyle ciekawe, że w e:mi postanowiliśmy zbadać je możliwie szczegółowo. W naszym badaniu wzięło udział 188 osób. Prawie trzy czwarte z nich korzystało w szkole średniej z płatnych zajęć.

Co?

Pierwsze pytanie, które sobie zadaliśmy, dotyczyło tego, czym w ogóle są korepetycje. Uznaliśmy, że za korepetycje będziemy uznawać zajęcia indywidualne z nauczycielem lub zajęcia w niewielkich grupach (dwie, trzy osoby). Spośród tych ankietowanych, którzy uczestniczyli w jakichkolwiek płatnych zajęciach 86 % pracowało jeden na jeden, co szósty korzystał z zajęć w parach i trójkach. Ankieta potwierdziła naszą intuicję, że płatna edukacja to o wiele szersze zjawisko, bo co trzeci badany chodził na kurs językowy, a co piąty na kursy przygotowawcze.

Po co i dlaczego?

Bardzo interesujące były dla nas przyczyny, dla których nasi czytelnicy wybierają korepetycje, ale też cele, które dzięki temu chcą osiągnąć. Tym, co pcha do poszukiwania prywatnego nauczyciela, najczęściej są braki w wiedzy z bieżącej (31 %) i zaległości z poprzedniej szkoły (27 %). Co szósty badany wskazał na zbyt wysokie wymagania nauczyciela w swojej szkole. Zupełnym marginesem są względy towarzyskie (presja społeczna) – co pięćdziesiąty badany wskazał, że chodził na korki, bo inni chodzili.

Zdecydowanie więcej odpowiedzi padało na pytanie o cele. Ponad połowa wskazała na to, że chodzi o jak najlepsze zdanie matury, by dostać się na studia, więcej niż co trzeci chciał rozszerzyć wiedzę z danego przedmiotu, co czwarty chciał po prostu zdać maturę, a co dziesiąty potrzebował zdać do następnej klasy. Jeden na pięciu badanych pracował poza szkołą, żeby zdobyć certyfikat językowy.

Kto i gdzie?

Kto szuka korepetytora? Korepetycje to ta przestrzeń w edukacji, w której uczeń (klient) musi poszukać nauczyciela. W zasadzie w tej kwestii nie ma różnicy pomiędzy uczniami i rodzicami  – szukają w tym samym stopniu – w przybliżeniu po 60 %. Czasem poszukiwania trwają więc równolegle.

A kogo udaje się znaleźć?

Najczęściej prywatnie uczą nauczyciele z innych szkół (44 %), rzadziej studenci (16 %) i nauczyciele akademiccy (prawie 13%). Co ciekawe, prawie w jednym na jedenaście przypadków korepetycji udzielał nauczyciel z tej samej szkoły, a czasem (3,7 %) nauczyciel, który uczył ucznia w tym samym czasie w szkole. Nie badaliśmy okoliczności tych zjawisk, ale ciekawią nas ich przyczyny. Korepetycje niekoniecznie są czymś, czym chcemy się chwalić przed nauczycielami w szkole. W 53 % przypadków nauczyciele nie wiedzieli o tym, że ich uczniowie mają prywatne lekcje.

Gdzie szukamy? Zdecydowanie najczęściej przepytujemy wśród znajomych i przyjaciół (57%), też najczęściej znajdujemy (44%). Co piąty badany o korepetytora pytał w szkole (wśród uczniów i nauczycieli), również co piąty szukał w Internecie. Zdecydowanie rzadziej korzystamy z wyspecjalizowanych serwisów i ogłoszeń.

Typowe zajęcia trwają 60 minut (62 %), rzadziej jest to 90 minut (21 %) albo 45 minut (niemal 12%). Rozpiętość cenowa jest duża: od 30 złotych za godzinę do ponad 150. Wyniki dotyczą różnych lat i nie uznaliśmy ich za miarodajne w tej kwestii.

A co z tymi, którzy nie chodzili na korepetycje? Dwie trzecie z nich nie korzystało z prywatnych lekcji, bo nie czuło takiej potrzeby. Co piąty ufał, że szkoła nauczy go wszystkich potrzebnych rzeczy. Bariera finansowa dotyczyła co szóstego ucznia, co piąty miał wsparcie merytoryczne wśród bliskich. Co ciekawe – jedna trzecia korzystała z darmowych form pomocy.

Co nam dają korepetycje? Czy da się dostać bez nich na studia? Według naszych ankietowanych, da się dostać na wyższą uczelnię bez prywatnych lekcji (55 %). Jedynie 17 % badanych jest przeciwnego zdania.

Wszystkim, którzy wypełnili ankietę, serdecznie dziękujemy!

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Przeczytaj więcej

Polityka prywatności