Edukacja 4.0

Czasy, kiedy wierzyliśmy ślepo w sukces naszego systemu edukacji już dawno minęły. Systemy te na całym świecie będą musiały ewoluować, aby lepiej zaspokajać potrzeby szybko rozwijającej się gospodarki i społeczeństwa. Okres w jakim obecnie trwamy, doskonale obrazuje jak skostniały i mało elastyczny jest nasz system.

Choć sytuacja się zmienia i systemy edukacji na całym świecie powoli się zmieniają, w dalszym ciągu wiele z nich pozostaje przestarzałych. Wynika to po części stąd, że w dalszym ciągu dla rządzących priorytetem jest podnoszenie umiejętności obecnego rynku pracy, zamiast inwestowania w przyszłość naszej gospodarki poprzez reformę systemu edukacji.

Oczywiście, w dalszym ciągu tradycyjne wskaźniki edukacji w zakresie umiejętności czytania czy liczenia są niezbędne. Jednak społeczeństwo wymaga również od uczniów posiadania szeregu umiejętności, które pozwalają na odnalezienie się i funkcjonowanie we współczesnym świecie. Jak wylicza World Economics Forum, należą do nich kreatywność, technologia, innowacje i umiejętności interpersonalne. 

Doprowadza to do sytuacji, w której wiedzę należy zdobywać w bardziej przystępny, spersonalizowany i aktywny sposób niż kiedykolwiek wcześniej.

I tutaj przechodzimy do bardzo ciekawego zagadnienia. Oczekuje się, że do 2025 r. kwota wydana globalnie na technologię edukacyjną wzrośnie o około 342 mld dolarów! Technologia może wspierać sale lekcyjne, szkoły i systemy edukacji, aby ewoluowały w tempie wymaganym, i aby jeszcze lepiej spełniały nowe wymagania jakie staną przed nauczycielami i uczniami w najbliższych latach. 

Byłbym jednak bardzo ostrożny w mówieniu, że wzrost wydatków na technologię szkolną (tzw. EdTech) rozwiąże samoistnie wszystkie problemy z nią związane. Jak podkreśla Fundacja Edukacyjna Wielkiej Brytanii, technologia nie poprawi uczenia się młodych ludzi. Wiele rozwiązań i usług EdTech po prostu digitalizuje stare metody pracy, wzmacniając naukę na odległość i inne praktyki bardziej dostosowane do przeszłości. Doskonałym tego przykładem jest obecna sytuacja; kiedy szkoły pozostają zamknięte przenosi się lekcje do internetu prawie „1 do 1”.

Gdzie jest wyzwanie?

Równolegle prowadzone badania wielokrotnie podkreślały, że uczenie się poprzez zabawę odgrywa kluczową rolę w edukacji (pisaliśmy o tym między innymi w tekście o tym jak można wykorzystać gry w nauce). Coraz więcej mamy dowodów, że nauka poprzez zabawę stanowić może fundament pozytywnego rozwoju dzieci. 

Czy tak właśnie powinna i będzie wyglądać edukacja „4.0”? Patrząc na raporty z badań, widać, że uczenie się poprzez zabawę ma miejsce, gdy spełnionych zostanie kilka warunków:

  • dana aktywność jest postrzegana jako radosna, 
  • pomaga dzieciom znaleźć sens w tym, co robią 
  • obejmuje aktywne, zaangażowane, myślenie, a także eksperymenty, testowanie hipotez itp.
  • ma możliwości interakcji społecznych

Uczenie się poprzez zabawę z technologią, daje młodym uczniom możliwości zdobywania wiedzy w różnych kontekstach, jednocześnie rozwijając szereg umiejętności, które wymieniłem na początku jako umiejętności kluczowe dla przyszłości naszych dzieci, czyli takich jak poznawcze, kreatywne, fizyczne, społeczne i te emocjonalne.

Czy to już się dzieje? Przykłady takich rozwiązań można już znaleźć. Wszelkiego rodzaju platformy kodowania, takie jak Scratch, w których dzieci mają możliwość tworzenia własnych historii, gier i animacji przy wsparciu społeczności online; otwarte gry, takie jak Minecraft, w których dzieci budują i eksplorują rozległe wirtualne światy ze swoimi rówieśnikami; systemy robotyki, takie jak LEGO MINDSTORMS, które pozwalają dzieciom współpracować aby budować roboty w celu rozwiązywania problemów. Kolejne miejsca, które doskonale sprawdzają się w nauce poprzez zabawę to technologie, które umożliwiają cyfrowe rozszerzanie i udostępnianie fizycznych dzieł, takie jak cyfrowa animacja, podcasting, edycja wideo i publikowanie online.

Co jest w tym wszystkim najważniejsze? Fakt, że stworzenie przyjaznego środowiska do nauki z technologią nie zniechęci dzieci do nauki podstaw czytania, pisania i matematyki. Wręcz przeciwnie, tworzenie angażujących środowisk jest okazją do wykorzystania naturalnej zdolności dzieci do uczenia się poprzez zabawę. Pytanie tylko, czy my jako dorośli jesteśmy gotowi na tą zmianę? Na dopuszczenie myśli, że nasze dzieci nie muszą uczyć się tak jak my, siedząc w rzędach ławek i notując w zeszytach.

Źródła: holoniq.com

Autor

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on google
Share on reddit
Share on whatsapp
Share on email
Share on telegram

Dołącz do dyskusji

może cię zainteresować

Potęga (mono)mitu

Czy wiesz, że wszystkie opowieści świata są w istocie różnymi wariantami tej samej historii?  Czy wiesz, że wszystkie skonstruowane są zgodnie z jednym powtarzalnym schematem? Czy

Czytaj więcej »

Zmiana paradygmatu edukacji

Tytuł odstrasza? Jeżeli tak to szkoda. Ponieważ jest to jedno z najważniejszych, według mnie, wystąpień Kena Robinsona, powszechnie znanego eksperta edukacyjnego. Jego popularność opiera się

Czytaj więcej »

Flexbooks

Każdy z nas miał w swoim życiu epizod mazania po podręcznikach. Domyślam się, że w większości takie bazgroły jedynie „uatrakcyjniały” w oczach właściciela podręcznik, lecz

Czytaj więcej »

edX – studiuj online

Jeszcze rok temu, jak opowiadałem o możliwości studiowania online, odpowiadały mi wyrazy zdziwienia połączone z niedowierzaniem. Ludzie słyszeli o kursach online, ale mało kto wiedział,

Czytaj więcej »

Jesteś zaangażowanym rodzicem, opiekunem?

Chcesz jeszcze lepiej uczyć swoich uczniów i uczennice?

Dołącz do e:mi - zapisz się do newslettera

Jesteś zaangażowanym rodzicem, opiekunem?
Chcesz jeszcze lepiej uczyć swoich uczniów i uczennice?
Dołącz do e:mi - zapisz się do newslettera
O Nas - krótko

Dodajemy odwagi do zmian w edukacji.
Prezentujemy nowatorskie rozwiązania.
Tworzymy przestrzeń do dyskusji.

Przewiń do góry