Czy pantofelek ma pupę?

Joanna Sarnecka
0 komentarz

Pupa – obszar nieoczywisty, czasem wstydliwy, albo pomijany. Tymczasem biolog i polarnik – Mikołaj Golachowski – postanowił, bez żadnych uprzedzeń, okiem naukowca, przyjrzeć się jak sprawa przedstawia się w przypadku zwierząt. I tak powstała książeczka Pupy, ogonki, kuperki ilustrowana przez Mroux – Marię Bulikowską, a wydana przez wydawnictwo Babaryba. 

Temat wydawać się może dziwny, ale czytając szybko zrozumiemy, że kuper to temat rzeka, a sprawa jego wyglądu i zastosowań nie jest bynajmniej błaha. Fantazyjnie opierzone pawie ogony służące jako doskonały męski atrybut, ale też symbol ptasiej mocy, czerwone pośladki pawiana służące mu za poduszkę – to tylko przykłady. Jest także mięciutki i kołyszący się na krzywych nóżkach kaczy kuper, który wszedł do języka, a któremu autor poświęcił rozdział. 

Znajdziemy więc w książce serię opowieści o ogonach i ogonkach, odwłokach i przeróżnych zwierzęcych pupach. Dowiemy się czym zajmują się na starość osy i po co wikłaczowi ogon większy od niego samego. Tytułowe pupy to oczywiście pretekst, by przybliżać świat zwierząt i ich zwyczaje w sposób przystępny i z humorem. Książeczka wpisuje się z pewnością w konwencję: „wszystko, co chciałbyś wiedzieć o…, ale wstydziłeś się zapytać”, rozwija poznawczo, opowiadając bez tabu o fascynującym świecie przyrody, wprowadzając czytelników w temat naukowej obserwacji, pojęć i przede wszystkim rozbudzając ciekawość. A pantofelek? Czy on także ma pupę? Sięgnijcie po książkę Pupy, ogonki, kuperki, a tam znajdziecie odpowiedź na to i wiele innych pytań.

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Przeczytaj więcej

Polityka prywatności
Dołącz do nas i zobacz, że edukacja może wyglądać inaczej!