Oceny mogą być OK. Co może zastąpić stopnie od 1 do 6?

Wiktoria Korzecka
0 komentarz

Stresujące sprawdziany i święte oceny to – w świadomości uczniów, rodziców i nauczycieli –najważniejsze elementy edukacji. Wręcz niezbędne, aby móc w ogóle szkołę nazwać szkołą. Mimo licznych głosów krytykujących powszechny system oceniania, niewiele placówek decyduje się na poszukiwanie nowych rozwiązań. Nie oznacza to jednak, że takich inicjatyw nie ma. Coraz większą sympatię nauczycieli, rodziców, a przede wszystkim uczniów zyskuje na przykład ocenianie kształtujące – metoda, która odpowiada na pytanie, czego i w jakim celu będziemy się uczyć. 

Ocena kształtująca służy uczniowi do tego, aby uświadomił sobie, co zrobił dobrze, co źle i jak może poprawić swoją pracę. Towarzyszy ona i pomaga w trakcie procesu uczenia się. W systemie oceniania kształtującego (OK) rozdzielana jest ocena sumująca od kształtującej, wskutek czego uczeń otrzymuje mniej ocen w formie stopni, a częściej konkretną informację zwrotną na temat swojego aktualnego miejsca na ścieżce edukacji. Taki system pokazuje, że najważniejszym elementem nauczania jest sam proces uczenia się i to właśnie on powinien być celem pracy nauczycieli. Ocenianie kształtujące jest istotne podczas realizacji całego procesu dydaktycznego, a więc od planowania po ocenę osiągnięć. Kieruje uwagę na kryteria sukcesu (na co będę zwracał uwagę?) już na etapie planowania pracy.

Jak OK wygląda w praktyce? Nauczyciel przed przystąpieniem do planowania lekcji zastanawia się, jakie cele chce zrealizować z uczniami podczas zajęć. Określa też, co chce, aby uczniowie osiągnęli. W określaniu celów mogą uczestniczyć również sami uczniowie – znacząco wpłynie to na ich poczucie sprawczości i odpowiedzialności. Pod koniec każdej lekcji wraz z uczniami nauczyciel sprawdza, czy cel został osiągnięty, a zamiast stawiać ocenę sumującą przekazuje każdemu uczniowi komentarz do jego pracy. Rzetelna informacja zwrotna powinna docenić dobre elementy pracy, wskazać to, co wymaga poprawy czy dodatkowej pracy ze strony ucznia, a także kierunek, w którym uczeń powinien podążać dalej. Informacja zwrotna musi być ściśle związana z kryteriami oceniania określonymi przed wykonaniem zadania. 

W systemie oceniania kształtującego zmienia się więc rola nauczyciela – przestaje on być tylko tym, który naucza i wlewa młodemu człowiekowi wiedzę do głowy, ale staje się towarzyszem – tym, który wspiera ucznia w procesie edukacji, wspiera go w trudnych momentach i cieszy się razem z nim z sukcesów. Jednak aby to wszystko było możliwe w praktyce, trzeba pracować nad zmianą mentalności zarówno nauczycieli (bo to właśnie od nich zależy, czy w ogóle zainteresują się zmianą), uczniów (ponieważ system już od najmłodszych lat wpaja im przewartościowany obraz ocen cząstkowych), jak i rodziców (ze względu na przyzwyczajenie do stereotypowego widzenia roli stopni, jako czynnika motywującego do zaangażowania ucznia w naukę).

Z perspektywy uczniowskiej metoda ta jest dużym krokiem w stronę poprawy (a wręcz naprawy) naszej szkolnej codzienności. Mamy prawo wiedzieć, do czego dążą nasi nauczyciele, jakie cele stawiają nam i sobie. Znajomość celu zwiększa naszą motywację, świadomość, ale też poczucie odpowiedzialności. Potrzebujemy informacji o naszych pracach i osiągnięciach. Stopień, który wystawia nam nauczyciel na podsumowanie pracy w danym okresie nie jest dla nas informacją użyteczną. Ocena, aby mogła być przez nas wykorzystana w dalszym procesie uczenia się, powinna mieć formę wyczerpującego komentarza – informacji zwrotnej. Nie możemy być postrzegani jako bierni odbiorcy zabiegów nauczyciela. Chcemy stać się aktywnymi podmiotami procesów nauczania. 

Ocenianie kształtujące nie tylko aktywizuje, ale też wpływa na podniesienie osiągnięć i pomaga wyrównywać szanse edukacyjne. Poza tym buduje atmosferę sprzyjającą uczeniu się: skutkuje większym poczuciem własnej wartości uczniów, zaangażowaniem w proces uczenia się, samodzielnością, umiejętnością współpracy. Warto również zaznaczyć, że zmiana systemu oceniania może wpłynąć bardzo pozytywnie na relacje osób tworzących szkolną społeczność. Zyskują na tym też nauczyciele, którzy – planując lekcję – zastanawiają się, po co właściwie uczą danego tematu i jak to może się przydać uczniom, dzięki czemu lekcja jest efektywniejsza. Przy okazji realizowania idei oceniania kształtującego, warto poświęcić czas na dyskusję o tym, jak uczniowie się uczą i co pomaga im się uczyć. Taka wymiana doświadczeń może okazać się bardziej efektywna niż jakikolwiek sprawdzian.

Źródła informacji wykorzystanych w tekście:

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Przeczytaj więcej

Polityka prywatności
Dołącz do nas i zobacz, że edukacja może wyglądać inaczej!